KOMENTATOR EUROPA NIEMCY POLSKA DOLNY ŚLĄSK


Idź do treści

Halicki

Europa/Niemcy/Polska

specjalnie dla KOMENTATORA

Mała determinacja Ukrainy

Wywiad z posłem PO Andrzejem Halickim na temat polityki, Polski, Niemiec, UE wobec Ukrainy przeprowadził Krzysztof Tokarz




- Polakom nie udało się przekonać kanclerz Merkel aby zgodziła się na parafowanie umowy o partnerstwie UE - Ukraina. Czy Polacy i Niemcy rzeczywiście mają wspólny interes w poparciu Ukrainy w drodze do UE?
- W interesie całej Unii Europejskiej jest przybliżanie Ukrainy do struktur unijnych. Polska jest tym szczególnie zainteresowana, jako obecnie graniczny kraj strefy Schengen, a także inicjator programu Partnerstwa Wschodniego. Niemcy od początku wspierają nas w tym obszarze. Jest to więc projekt priorytetowy zarówno dla Polaków jak i Niemców. W całej zachodniej Europie, w związku z atmosferą zagrożenia kryzysowego , pojawiło się zniechęcenie wobec procesu rozszerzenia Unii Europejskiej. Nie znaczy to jednak, że Polska powinna rezygnować z działania na rzecz zbliżania społeczeństwa Ukrainy do Europy, wręcz odwrotnie. Barierą jest jednak mała determinacja samej Ukrainy. Niezbędny jest wyraźny wybór przez Ukrainę jej proeuropejskiej orientacji. Bez przestrzeganie wspólnych wartości obowiązujących w Europie, takich jak rządy prawa, wolny rynek mediów i demokratyczne standardy wyborcze, bardziej pogłębiona współpraca jest trudna . Potrzebny jest nieustanny dialog z naszymi ukraińskimi partnerami. We wzajemnych relacjach ważne są interesy, ale nie mogą mieć one pierwszeństwa nad przestrzeganiem wspólnych norm i wartości. Ukraina wykonała w tym kierunku już pewną pracę. Potrzebna jest też presja społeczna i ożywienie się społeczeństwa obywatelskiego. Sukcesem polskiej prezydencji jest doprowadzenie do zakończenia negocjacji nad umową stowarzyszeniową z Ukrainą, szkoda że nie doszło do jej parafowania, ale jest to sprawa otwarta. Cieszę się natomiast z podpisania umowy o pogłębionym wolnym handlu UE-Ukraina (DCFTA), która powinna być impulsem do rozwoju współpracy. Decyzja o przyszłości relacji Ukrainy z Unią leży więc w rękach Ukraińców.

- Niemcy mocno naciskają na Kijów aby ten "zachowywał standardy" dotyczące praw człowieka. Sprawa aresztowania Juli Tymoszenko jest tutaj dobrym przykładem. Ale jednocześnie tych samych standardów nie żądają wobec Moskwy. Skąd według Pana bierze się takie rozdwojenie jaźni u naszego zachodniego sąsiada?
- Standardy demokratyczne powinny obowiązywać wszystkich, bez względu na pozycję na arenie międzynarodowej. Nie może być rozróżnienia na państwa bardziej lub mniej zobowiązane do przestrzegania norm i standardów przyjętych w naszym kręgu kulturowym. Chciałbym zwrócić uwagę, że niemiecki rząd po wyborach parlamentarnych w Rosji, w odpowiedzi na wstępnym raport OBWE i Rada Europy wskazujący, że głosowanie w Rosji odbyło się z naruszeniem zasad demokracji, wezwał władze tego kraju by podczas wyborów prezydenckich w marcu przyszłego roku umożliwiły przyjazd międzynarodowych obserwatorów. Rzecznik niemieckiego rządu wskazywał, że wybory nie spełniły wszystkich kryteriów demokratycznych i konstytucyjnych. Szczególne zaniepokojenie wzbudziły działania rosyjskiej policji przeciwko opozycyjnym demonstracjom i masowe aresztowania. Do ponownego przeprowadzenia wyborów wezwał Rosję Parlament Europejski.

- Ostatnie pytanie. Czy Pan poseł wierzy, że Ukraina zostanie członkiem UE? Może pokusi się Pan o prognozę kiedy miałoby to nastąpić?
- Posłużę się pewnym porównaniem, z dziedziny drogowej. Uważam, że sytuacja na naszym kontynencie, w naszym regionie, a zwłaszcza w Polsce, to historyczny moment, w którym wszyscy musimy odczuć, że opuściliśmy plac manewrowy i dane było nam wjechać na autostradę. Oczywiście autostradą pojazdy poruszają się w różny sposób i z różną prędkością. My już jesteśmy na tej autostradzie, już dawno temu opuściliśmy miasteczko nauki jazdy, mamy prawo jazdy i poruszamy się chyba z niezłą prędkością. Nasi sąsiedzi w tym Ukraina są jeszcze na placu manewrowym i nie przekroczyli tej bramki, ale są na finale uzyskania stosownej licencji. Jestem przekonany, że cała Europa może poruszać się tą autostradą, to znaczy wszyscy możemy się na niej znaleźć, bo taka jest logika skoordynowanego i bezpiecznego ruchu drogowego. Prędkości są zatem różne, ale kierunek jeden, a wszyscy korzystamy z tej samej infrastruktury prawno-gospodarczej. Dlatego jestem przekonany, że Ukraińcy staną się w przyszłości członkiem Unii Europejskiej, bo są europejskim narodem. Koniec drugiej dekady XXI w. może być faktycznym otwarciem drugiego etapu (po przyjęciu 10 państw naszego regionu) większego rozszerzenia UE, począwszy do Ukrainy.

Strona główna | Europa/Niemcy/Polska | Dolny Slask/Saksonia | KomentatorTV | Rubryki | reklama i ogłoszenia | listy / kontakt | Archiwum | Mapa witryny


Podmenu:


Powrót do treści | Wróć do menu głównego