KOMENTATOR EUROPA NIEMCY POLSKA DOLNY ŚLĄSK


Idź do treści

Vaclav Klaus

Dolny Slask/Saksonia

Prezydent Czech we Wrocławiu

Krzysztof Tokarz




Vaclav Klaus wygłosił na Uniwersytecie Wrocławskim wykład i odpowiadał na pytania słuchaczy zaproszonych do Auli Leopoldyńskiej. Jego przemówienia z wielkim zainteresowaniem wysłuchali wszyscy zgromadzeni goście. Po zakończeniu oficjalnej części imprezy, aby zdobyć autograf czeskiego prezydenta, trzeba było ustawić się w długiej kolejce. Zainteresowanie było bardzo duże i, jak można było usłyszeć, już dawno nie było we Wrocławiu tak ciekawego gościa. Wszyscy żyjemy smutną wiadomością o śmierci innego czeskiego przywódcy - Vaclava Havla, który również bywał we Wrocławiu.
Vaclav Klaus napisał bardzo interesującą książkę, w której skrytykował Unię Europejską. Według czeskiego prezydenta, pomiędzy komunizmem a dzisiejszymi czasami istnieje paralela. - Bo wtedy i teraz obraz rzeczywistości był zniekształcany - mówił. Kiedy obserwujemy to, co dzieje się dziś, trudno odmówić mu racji… - W obecnym świecie postdemokracji obawiam się rosnącego znaczenia organizacji pozarządowych, źle rozumianych zasad przestrzegania praw człowieka, multikulturowości i państw globalistycznych - mówił Vaclav Klaus. I to nie są obawy wyssane z palca. Nawet część euroentuzjastów, tych, którzy mniej bałwochwalczo podchodzą do tego, co "sprzedadzą" nam oficjele z UE, przyznaje po cichu rację. Vaclav Klaus może nie jest nieomylny, ale otwartości i odwagi trudno mu odmówić. Jak mało kto, nie bał się przeciwstawić nomenklaturze i meanstrimowi, który jak pacierz powtarza, że kiedy upadnie strefa euro, to Europa przestanie istnieć. Vaclav Klaus miał "czelność" powiedzieć, że "wielkim kłamstwem" jest zapowiadanie negatywnych konsekwencji porzucenia przez Unię
strefy euro: - Może to mieć tragiczne następstwa, jeżeli odejście zostałoby przeprowadzone w sposób chaotyczny. Ale jeżeli odbyłoby się w sposób zorganizowany i zaplanowany, przebiegłoby spokojnie. To przecież prawda. Skoro ZSRR rozpadł się pokojowo, to strefa tego samego by nie potrafiła? Odpowiedź jest chyba oczywista. Sam prezydent Czech mówił: " Udało nam się w sposób przyjazny i spokojny rozdzielić Czechosłowację i wprowadzić koronę czeską oraz słowacką. Zgłaszam się na ochotnika jeśli trzeba będzie likwidować euro, bo mam już doświadczenie w rozmontowaniu czechosłowackiej unii walutowej". To zapewne nie było zdanie wypowiedziane ze śmiertelną powagą. Lecz zadawało kłam tym, którzy ciągle straszą polską i europejską opinię publiczną plagami, jakie je spotkają, gdy się nie podporządkują europejskiej nomenklaturze. Oczywiście, zarówno wypowiedź jak i książka Vaclava Klausa nie odpowiadają na najważniejsze pytania, jakie nękają obolałą i poobijaną dzisiaj UE. Jednak pokazują, że z każdej sytuacji jest wyjście i to dobre wyjście. Adwersarze czeskiego prezydenta przylepiają mu łatkę "kontrowersyjnego polityka". Jednak on we Wrocławiu posługiwał się o wiele mniej kontrowersyjnym językiem niż to czynią ostatnio fanatyczni politycy, którzy tylko straszą i straszą... Chociaż nie trzeba się zgadzać ze wszystkim, co powiedział we Wrocławiu i napisał w swojej książce czeski prezydent, to jednak można pozazdrościć Czechom ich polityków. Mieli Havla, teraz mają Klausa. Dwóch różnych prezydentów, ale obydwóch o wielkim formacie.

Strona główna | Europa/Niemcy/Polska | Dolny Slask/Saksonia | KomentatorTV | Rubryki | reklama i ogłoszenia | listy / kontakt | Archiwum | Mapa witryny


Powrót do treści | Wróć do menu głównego